Stretched World (12" / ) Nocta NumericaNN016 Braindance z Francji w duchu serii Analord, ale jednak w house'owym tempie i z myślą o parkiecie. Płynnie przechodzimy od acidowych patentów do electro w stylu Convextion |
Chemistry Radio 01 (12" / ) Chemistry RadioCHMR01 Anty-techhouse'owy kwaśny trance-electro-przypał z masującym basem. Od kolejnego niedawno zmarłego muzyka, doświadczonego goa-didżeja, który wydawał niedawno na Libertine |
![]() Ridin EP (12" / ) Shall Not FadeSNF040 Oldschoolowe brejki od mieszkanki Frankfurtu, która ostatnio wydała też na Lobster Theremin. Acidowe numery z UK-garage'owymi rapowymi wstawkami. Dobre też do spokojnego domowego odsłuchu |
Seven Hills Presents: Precise Daily Rhythm 94 - 98 (2x12" / ) Seven HillsSHRR04 Bleepowe techno z południowego wybrzeża UK lat 90. zawsze jest godne uwagi. Nie inaczej jest w tym przypadku. Najpierw frywolne, ale mechaniczne workouty, a potem pojawia się progresja. Świetne D2! |
![]() Tone Dropout Vol. 9 (12" / ) Tone DropoutTD2009 Tracki niby od młodego kolektywu, ale mimo 90sowego sztafażu, wcale nie brzmią grafomańsko. Acid techno, electro, amen-brejki i bleep-house, ciągnący się bas – wszystko tu jest na swoim miejscu |
![]() Kronkel (transparent blue marbled vinyl) (12" / ) ShipwrecSHIP066 Ostre retro-electro i techno od lubianego Holendra, ale nie aż tak groźne jak zwykle. Wyróżnia się szczególnie emocjonalny, nieomalże gitarowy numer tytułowy |
![]() M-Seq EP (25th Anniversary) (12" / ) F Communications267WO26133 Gdyby Laurent Garnier nie kupił auta do ojca późniejszego autora „Flat Beat”, nie byłoby związku francuskiego acid techno z Paryżem DJa Mehdiego i Justice. Tu dokładnie słychać wypadkową tych dźwięków! |
Electro Nation (12" / ) Acid Fuckers Unite (A.F.U.)AFU009R Numery Thomasa P. Heckmanna z 1996. Acid-electro overload. Jest tu świetne 80sowe „The Spider”, do którego gibek się gibie, wygrzane „Freeze” i równie porobiony, zataczający się „Psycho Smurf” |
![]() Deep Dish EP (12" / ) The Bunker New YorkBK042 Nowy alias producenta znanego wcześniej jako Patricia. Mięsisty, ale festywny ghetto-house. Zwyczajowa sprośno-uprzedmiatawiająca konwencja jest tu złamana, świntuszymy tylko za obopólną zgodą |