Third Process (12" / ) LSDLSD002 Bicknellowskie fabryczne hi-haty, Slaterowskie dzwonki i dźwięki mieczów świetlnych od Functiona – czyli techno supergrupa i jej 3. płyta. Hipnotyczne, monotoniczne granie na duże okazje |
![]() Waterside EP (12" / ) Wolf MusicWOLFEP055 Prawilny deep house od producentki znanej z labelu DJa Deepa. Ślady disco groove'u, nieczerstwe i nieprzetworzone pianino, garść wokali i sporo punchu. Let's get this party going |
![]() Return Of The Zombie Bikers (12" / ) Wagon RepairWAG004 Imprezowy, żywy micro house od znanego z „Marionette” i analogowych rigów Kanadyjczyka. Pierwszy numer z nieco arabską melodyjką, a drugi z „żywym”, improwizowanym feelingiem |
Dub War / Channel X (12" / ) RAVE-RRAVE-R6 Nieoficjalne przeróbki rave'owych klasyków. Oba numery oryginalnie też co nieco zwędziły, więc to nic nie szkodzi. Tym razem na warsztat idzie UK hardcore z XL Recordings oraz słynne „Rave The Rhythm” |
Quisite / Loss Leader (12" / ) A Colourful StormACOLOUR019 Wycofane, introspektywne szkockie Detroit z końca lat 90. Na stronie A w dobrym, równym minimalowym stylu, a na B z shufflującym rytmem i pięknie błądzącą melodią |
![]() Mass Asphyxia (12" / ) PinkmanPNKMN034 Post-industrialne, EBM-owe electro z Kolumbii. Popularny label jedynego ocalałego rabusia z „Reservoir Dogs”, na którym niebawem zagości również krakuska Olivia |
![]() The eCZtasy EP (12" / ) Ruf KutzRK16 Wykręcone na Casio CZ-5000 ludzkie i „płynne” minimalistyczne jamy od właściciela sklepu z płytami z Manchesteru, znanego z Golf Channel, Rhythm Section i ładnych paru white labeli |
One More Tune & One More Pint (12" / ) MoustacheMST043 Bezwstydny label Davida Vunka, czyli holenderskie instrumentalne przygody z italo. Bezpretensjonalne melodie i grzeszne linie basowe w hołdzie zadymionych klubów i ulotnych wrażeń. Uważaj na brejk w B2! |
![]() Particle Of Memory (12" / ) Dark EntriesDE272 Trzeci po Violet i Photonz portugalski artysta na niezniszczalnym labelu z SF. Bujające electro i Rephleksowe tropy. Te utwory są jakby z sesji „na żywo”, ale też można sobie do nich odpłynąć |