Invisible Cities (LP / ) DiskotopiaDSK050 Inspirowana Italo Calvino muzyka z Bristolu. Od ambientowego jazzu po mgliste beatowe struktury i wątki „world music”. Ta karawana zrobiła postój na tokijskim labelu |
![]() Ritme Jaavdanegi (LP / ) LatencyLTNC018 Minimalistyczne i transowe LP nagrane wyłącznie na 2 perskich bębnach. Od kolegi Burnta Friedmana. Powiedzieć, że „brzmi jak elektronika” to jakby nic nie powiedzieć. Oto „rytm wieczności”! |
Donya Fakka (12" / ) Crammed DiscsCRAM277 Futurystyczne klubowe dźwięki w arabskich strojach. Autotune, oud i krzepkie, połamane bity. Powiedzmy, że to dźwięki „post-clubowe”, ale Egipcjanin wcale tu nie żartuje. Ogień! |
Night Dreamer Direct To Disc Session (LP / ) Night DreamerND005 Duet brazylijskich piosenkarzy nagrywa bossa novę na „żywo” w studiu. Piosenki jakby „ogniskowe”, czułe i skromne. Jorge znany jest ze współpracy z Beckiem, Bowie'em, ale i z roli u Wesa Andersona |
DJ-Kicks: Mr Scruff (Gatefold) (2LP+MP3 / ) !K7 RecordsK7387LP Numery z miksu manchesterskiego weterana z Ninja Tune. Gitarowe piosenki, dancehall, jazzujący breakbeat, Max Graef, Alexander Robotnick i latynoskie rytmy. Czyli od Sasa do Lasa |
Danzindan-Pojidon (New Master Edition) (LP / ) We Release Whatever The Fuck We WantWRWTFWW040 Niezwykle rzadki new age'owy leczniczy, melodyjny ambient wyprodukowany przez Harumiego Hosono. 1983, muzyka uwalniająca głowę od niepokoju i zamotasupłania |
Tarantismo: Odyssey Of An Italian Ritual (gatefold) (2LP / ) FleeFLEE002 Tarantella – rytualna muzyka z południa Włoch na ugryzienia pająka. Wpierw oryginały (gość: słynny archiwista Alan Lomax), a potem masa wolnych, swobodnych remiksów – Bjørn Torske, Don't DJ i inni |
Shadow Play (หนังใหญ่) (12" / ) Gravity GraffitiGRA012 Współczesne dubowe techno i house z Tajlandii przemieszanie z kosmicznymi oraz folkowymi motywami. Na labelu zaprzyjaźnionym z Acido i berlińskim undergroundem. Warto sprawdzić |
Знаєш як? Розкажи (Znayesh Yak? Rozkazhy) (LP / ) Night SchoolLSSN068 Anielski, eteryczny głos znany z polskiego Koka Records, do tego przedziwne perkusjonalia i/lub drony. W teatralnej atmosferze. To płyta w stylu Księżyca, ale może nawet miejscami lepsza? |