Wake Up! - CD + print (CD+MP3+Print / ) Father And Son Records And TapesFASRAT023 Limitowana edycja z plakatem autorstwa poetki Zuzanny Bartoszek. Kolażowe, kwaśne, lekko taneczne tracki chłopaków na poranki po nieprzespanych nocach. Na labelu Maćka Sienkiewicza |
Wake Up! - limited edition CD (CD+MP3 / ) Father And Son Records And TapesFASRAT023 Tamten to jedna z pogodniejszych postaci w okolicy, tutaj z koleżką udają się w pełną sampli breakbeatową podróż. Czasem jest wolno, czasem szybko, ale w końcu jednoczymy się z kosmosem |
Bildi Bilmedi (12" / ) YalançiYALANCHI001 Pulsujący ambient, powolne tribalowo-industrialne rytmy i poezja - to wszystko po azersku! Ocieramy też się o d'n'b i drony. Bardzo intrygująca pozycja |
Stolen & Contaminated Songs (bone coloured vinyl) gatefold 180g (2LP+MP3 / ) Cold SpringCSR276LPLTD Numery, które nie znalazły się na „Love's Secret Domain”. Wyszły już w 1992, ale tylko na CD. Teraz jest winyl. Schodzisz do tego świata na własną odpowiedzialność, no bo co oni musieli mieć w głowie!? |
![]() Ice Exposure (LP+MP3 / ) Blackest Ever BlackBLACKEST071 Słynny label powoli zamyka się. Solidnie potraktowany elektroniką noir jazz w stylu Badalamentiego na styku z dadaistycznym rockiem. W pakiecie od paryskich weteranów dubowy aranż Ornette'a Colemana |
Neptuno (LP / ) Emotional RescueERC071 Hiszpański minimalistyczny, tribalowy, medytacyjny jazz. Kolejny przykład na to, jak ciekawy muzycznie był okres po upadku dyktatury Franco. Są tu wpływy hinduskie, a gościnnie pojawia się Don Cherry |
The Source (12" / ) Fusion DiagnosticsFUD001 Breakbeatowo-basowe motywy na wielkie momenty. Patrick Conway wydawał na prawie wszystkich fajnych labelach, ale przy tym naprawdę słychać, że ma swój styl |
![]() Temple 003 (12" / ) TempleTMPL003 Ambientowa, lekko bitowa płyta, która trochę wpisuje się w kanadyjską „nową falę” ale i jest niezwykle subtelna. Niech ci przypomni o miłych smutnych rzeczach |
![]() Automatic Tango (12" / ) TempleTMPL006 Współczesna, ale zorientowana na przeszłość. Piękna płyta trochę w stylu Cabaret Voltaire, a trochę Rephlexowa. Nieco absurdalna, nieco klubowa, nie narzuca się, lecz koi |